Słowacja buduje więcej samochodów na mieszkańca niż jakikolwiek inny kraj na świecie — a jej rynek kadry kierowniczej jest napięty dokładnie z powodu tego sukcesu. Konatelia i obchodní riaditelia, którzy prowadzili przemysłowy P&L między Volkswagenem w Bratysławie, Kią w Žilinie, Stellantis w Trnavie i Jaguar Land Rover w Nitrze, tworzą małe, ściśle usieciowione grono. Są zatrudnieni, są nieustannie zabiegani, a ogłoszenie o pracę — czy generalistyczna agencja rozsyłająca angielskie CV — nigdy ich nie poruszy.
Docieramy do nich właściwie. Jako butikowa agencja headhunter dla Słowacji, skupiona wyłącznie na przemysłowym B2B, prowadzimy słowackie mandaty kierownicze z naszego polskiego biura, godzinę drogi od granicy, którego konsultanci na co dzień pracują w regionie CEE: poufne bezpośrednie podejście po słowacku, referencje sprawdzane wewnątrz słowackiej branży bez wywoływania plotek oraz weryfikacja po niemiecku tam, gdzie stanowisko odpowiada przed niemiecką lub austriacką spółką matką. Każdy shortlist przychodzi z track recordem P&L i sprzedaży dóbr inwestycyjnych — benchmarkowanym w euro, bo Słowacja to jedyny rynek V4, który płaci w tej walucie.
Typowe słowackie mandaty: pierwszy Country Manager lub konateľ dla międzynarodowego producenta lokalizującego biznes eksportowy, sukcesja długoletniego obchodného riaditeľa, albo General Manager dla słowackiego zakładu lub jednostki biznesowej — często połączony z Czechami w jednym zakresie regionalnym. A dla zespołu sprzedaży poniżej lidera ten sam dom prowadzi naszą rekrutację sprzedaży dla Słowacji — jeden partner dla całej organizacji komercyjnej.